Takahashi Sky90 – czyli duże małe APO

Miałem możliwość obserwowania i fotografowania nieba przez kilka różnych refraktorów APO, które posiadały obiektywy o różniących się wielkością średnicach. Wśród moich przygód z mniejszymi APO, Takahashi Sky90 zasługuje na co najmniej kilkaset słów w postaci poniższej recenzji. Zacznę jednak od pewnej anegdoty a raczej opisu w jaki sposób zetknąłem się z tym refraktorkiem po raz pierwszy.

You may try Google translate if you need to access the content available in Polish language only.

Takahashi Sky90 – wstęp

Takahashi Sky 90 w reklamówceKtóregoś dnia, jeden z moich znajomych zapytał czy mógłbym przekazać innemu znajomemu, z którym spotykałem się za parę dni, niewielki refraktorek – Sky90 i parę drobiazgów, które on od niego kupił. W zasadzie nie miałem nic przeciwko temu a mogłem zrobić dobry uczynek pomagając obu kolegom. Tak więc wieczorkiem podjechał do mnie znajomy
aby zostawić sprzęt dla kolegi. Wysiada z samochodu trzymając w ręku dość małą plastikową torebkę, potocznie nazywaną „reklamówką”.

Porozmawialiśmy przez chwilę, po czym podaje mi tą reklamówkę mówiąc, że to jest sprzęt dla znajomego. Wziąłem od niego torebkę i pożegnaliśmy się. On wsiadł do samochodu i już miał odjeżdżać, gdy przypomniałem sobie, że przecież mówił coś o refraktorze.

– Ale poczekaj, miałeś zostawić u mnie chyba refraktor? –
Zapytałem, podchodząc do bagażnika jego samochodu, sądząc, że pewnie
się zagadaliśmy i on też o tym zapomniał.

– Tak, przecież zostawiłem – dpowiedział.

– Ale gdzie on jest? – Zapytałem.

– W reklamówce, którą ci dałem – odparł.

Uśmiechnąłem się tylko i pomyślałem, że wariata ze mnie robi bo refraktor o średnicy obiektywu 90mm nie mógłby w żaden sposób zmieścić się do małej torebki reklamowej. Zaglądam jednak do środka i widzę, że jest tam chyba mały refraktorek a raczej odrośnik od niego z wyciągiem.
Moje zdziwienie było chyba dość znaczne i musiałem zrobić całkiem głupią minę. Po dokładniejszym sprawdzeniu zawartości reklamówki
okazało się, że zmieścił się i do tego w torebce było jeszcze trochę wolnego miejsca na inne drobiazgi. Niewiarygodne ale prawdziwe.

Tak właśnie wyglądało moje pierwsze spotkanie z Takahashi Sky90 i sądzę, że zapamiętałem je co najmniej na trochę dłużej..

Historia nazway Sky 90

Mówiąc o historii tego modelu teleskopu to jego nazwa miała początkowo nawiązywać do nazw innych produkowanych przez Takahashi
teleskopów – miał on się początkowo nazywać FCL-90 ale ostatecznie jego nazwą handlową została Sky90 i model ten produkowany jest przez
Takahashi od 2000 roku.

Garść danych technicznych

  • Średnica obiektywu: 90mm
  • Ogniskowa: 500mm
  • Światłosiła: F5,6 (lub F4,5 z reduktorem/korektorem)
  • Zdolność rozdzielcza: 1,3”
  • Długość (ze złożonym odnośnikiem i wsuniętym wyciągiem): 35,5 cm
  • Waga: 2,6 kg (bez obejmy)

Pierwsze wrażenia

Tak jak napisałem powyżej, teleskop jak na rozmiar zastosowanego obiektywu 90mm poraża wprost swoimi niewielkimi rozmiarami. W porównaniu do innych refraktorów produkowanych przez Takahashi, nie jest też nadmiernie ciężki (2,6 kg bez obejmy). Nawet pomimo tego, że wykonany jest bardzo starannie – zgodnie z tradycją Takahashi. Do góry

Optyka, tubus i wyciąg

Obiektyw Sky90 zbudowany jest z dwóch elementów, przy czym wewnętrzny element to szkoło o niskiej dyspersji a zewnętrzny (przedni) to fluoryt
(z prawdziwego wyhodowanego w laboratorium kryształu fluorytowego a nie szkła z domieszką fluorku wapnia). Wykorzystanie właśnie tego zewnętrznego elementu zapewnia bardzo wysoką jakość obrazu – wysoki kontrast i utrzymanie aberracji chromatycznej w ryzach.

Oczywiście jak w zdecydowanej większości podobnych projektów optyka posiada wielowarstwowe powłoki antyrefleksyjne. Więcej informacji o budowie optyki można znaleźć tutaj: www.optique-unterlinden.com

Tubus Sky90 ma średnicę 95mm i wykonany jest z aluminium. Wyciąg o średnicy 2,7 cala posiada wysuw 63mm, który w zupełności wystarcza
jeśli teleskop będziemy używać z diagonalem.

Jeśli chcielibyśmy korzystać z teleskopu bez diagonala, należy skorzystać z przedłużki wyciągu. Do astrofotografii należy skorzystać z reduktora i zarazem korektora krzywizny pola zachowując odległość pomiędzy chipem rejestratora obrazu (lub kliszą) i szkłem reduktora o wartości 72,3mm.

Niestety aby zogniskować obraz przy astrofotografii potrzebne będzie niewielkie przedłużenie wyciągu – o ok. 20mm, które ja akurat wykonałem
w zaprzyjaźnionym warsztacie.

Wysuwany odrośnik o długości 155mm po wysunięciu powoduje, zwiększenie długości refraktora 80mm. Do góry

Obserwacje wizulane

Oczywiście przy obserwacjach wizualnych należy sobie zdawać sprawę z tego, że jest to teleskop o dość niewielkiej aperturze. Dlatego nie należy oczekiwać wyjątkowo jasnych i szczegółowych obrazów obiektów głębokiego kosmosu (DS.-ów). Obiekty takie jak M13 i inne gromady kuliste, gromady otwarte jak M36, M38, M44, czy też jaśniejsze obiekty mgławicowe jak M42 prezentują się za pomocą Sky90 bardzo ładnie.

Sądzę,że pod naprawdę ciemnym niebem teleskop ten pozwoli na uzyskanie bardzo
wielu szczegółów w obiektach DS.

Refraktorem ten daje bardzo ładne obrazy planet i Księżyca. Obserwowałem nim Wenus, Saturna i Księżyc w pełni i musze powiedzieć, że naprawdę ciężko jest dopatrzeć się jakiejkolwiek szczątkowej aberracji chromatycznej oczywiście jeśli nie przesadzi się z wielkością zastosowanego powiększenia. Optyka z łatwością znosi powiększenia przekraczające 2D (2 razy średnica obiektywu w milimetrach) a jeden z moich znajomych utrzymuje, że jego Sky90 spokojnie pozwala na obserwacje z powiększeniem 300x.

Warto w tym miejscu nadmienić, że poziom korekcji aberracji chromatycznej nie odbiega od refraktorów Takahashi z serii FC i FS a są to przecież
refraktory o znacznie niższej światłosile (F8 w porównaniu do F5,6 w Sky90). Puryści stwierdzą, że poziom aberracji sferycznej mógłby być dla Sky90 na wyższym poziomie ale tak to już jest, że przy projektowaniu jasnej optyki trzeba czasami pójść na pewien kompromis… Do góry

Astrofotografia

W zasadzie każdy z moich teleskopów wykorzystuję do astrofotografii. Sky90 po dokręceniu reduktora/korektora staje się naprawdę światłosilnym już refraktorem (F4,5). Niewielkie rozmiary i waga pozwalają na fotografowanie ze Sky90 nawet przy wykorzystaniu montaży o mniejszej nośności (poniżej 10kg) a astrofotografia w terenie nie jest żadnym problemem (teleskop nadaje się do przewożenia w samolocie w bagażu podręcznym – o ile ochrona lotniska nam na to pozwoli).

Sky90 z reduktorem (F4,5) zrobiłem dość już wymagające zdjęcie Plejad, które są dość jasnym obiektem a po dokręceniu telekonwertera x2 (niestety nie posiadam jeszcze dedykowanego Extendera-Q powiększającego 1,6x) uwieczniłem całkowite zaćmienie Księżyca. Do góry

Podsumowanie

Czy więc, czy Takahashi Sky90 jest teleskopem doskonałym ?
I tak i nie.

Tak – gdyż przede wszystkim posiada kompaktowe rozmiary i dobrą jakość optyki zapewniającą kontrastowe obrazy a także bardzo przyzwoity, solidny wyciąg. Jest łatwy w transporcie i ze względu na niewielką wagę niezbyt wymagający dla montażu. No i apertura to już nie jest 80mm a obrazy porównywać można z APO o średnicy obiektywu 100mm.

Nie – gdyż z definicji (jest tylko 2-elementowym APO) jest refraktorem posiadający pewne wady jak szczątkowy poziom aberracji chromatycznej czy też sferycznej, których trzeba się jednak trochę doszukiwać na siłę w obrazach pokazywanych przez Sky90. A ta apertura – 90mm, no może i blisko 100mm ale to przecież aż 10mm mniej.

A więc czy jesteś na “TAK” czy też jesteś na “NIE” zależy głównie od twoich preferencji. Ja biorąc pod uwagę w jakim celu został zaprojektowany ten refraktor jestem na Tak, Tak, Tak … Takahashi.

Warto jeszcze wspomnieć o zdarzających się przypadkach rozkolimowania Sky90 ze względu na to, że jest to teleskop łatwy w transporcie a zatem i często przemieszczany z właścicielem na większe odległości. W przypadku uderzenia lub poddania refraktora większym wstrząsom może zaistnieć potrzeba ponownego skolimowania Sky90. Procedura kolimacji została jednak dość dokładnie przedstawiona tutaj. Do góry