Moją zabawę z astrofotografią zacząłem stosunkowo niedawno, bo z końcem 2003 roku, tak wiec nie spodziewajcie się doświadczeń starego wyjadacza i informacji, które mógłby przekazać ktoś z kilkuletnim doświadczeniem. Jednak z przyjemnością podzielę się tym co wiem, bo może komuś informacje te pomogą – czegoś się dowie lub nauczy. Jak mówi przysłowie, najgorzej uczyć się na własnych błędach, troszeczkę lepiej uczyć się na cudzych błędach a najlepiej na cudzych i własnych osiągnięciach ! Poniżej postaram się omówić podstawowe kwestie związane z fotografowaniem nieba przy wykorzystaniu cyfrowych kamer/aparatów. Nie wypowiadam się na temat astrofotografii na klasycznym nośniku (kliszy) bo nie mam w tym względzie jeszcze doświadczenia (ale wszystko przede mną i jest to następne wyzwanie, którego zamierzam się podjąć).

You may try Google translate if you need to access the content available in Polish language only.

Moje niebo

Zastanawiając się nad rozpoczęciem zabawy z astrofotografią pewnie zadajecie sobie pytanie: Czy moje niebo jest wystarczająco ciemne, abym mógł osiągać zadowalające rezultaty? Szczególnie jeśli mieszka się w mieście lub pod miastem, tzw. “zanieczyszczenie światłem” może budzić obawy co do tego, czy warto zainwestować (tak to trzeba nazwać) w sprzęt do astrofotografii. Ja mieszkam pod Warszawą, 15-20 km od centrum 3 milionowego miasta i z mojej perspektywy mogę do problemu astrofotografii w warunkach zanieczyszczenia światłem (bo niebo mam raczej zanieczyszczone łuna od Warszawy) odnieść się tak – jak najbardziej ma to sens i jest to właściwie jedyne rozwiązanie aby zobaczyć jak najwięcej pod miejskim czy tez podmiejskim niebem). Zanieczyszczenie światłem powoduje jednak, że do zrobienia dobrego zdjęcia potrzeba więcej materiału i wysiłku włożonego w jego obróbkę. Zanieczyszczenie światłem nie ma jednak prawie żadnego znaczenia dla fotografii największych planet naszego Układu Słonecznego.

Podstawowe informacje o niezbędnym sprzęcie i oprogramowaniu

Do rozpoczęcia zabawy z cyfrową astrofotografią potrzebujemy jedynie:

  • Montażu paralaktycznego (tzw. mogącego podążać za ruchem nieba, chociaż to nie niebo a ziemia się obraca podobno);
    • Fotografia planet – montaż średni/dobry
    • Fotografia DS – montaż dobry/bardzo dobry
  • Teleskopu;
  • Kamery (CCD, kamery internetowej z matrycą CCD lub aparatu cyfrowego);
  • Komputera (najlepiej laptopa);
  • Oprogramowania pozwalającego na współpracę kamery z komputerem (i być może też z montażem).

Kolejność wymienionych powyżej części zestawu do astrofotografii nie jest przypadkowa. Bez montażu nie mamy na czym “powiesić” teleskopu. Wbrew powszechnie spotykanej opinii mówiącej “dobry teleskop to dobra fotka” należy podkreślić, że by zrobić dobrą fotkę, trzeba dysponować dobrym montażem. Teleskop jset, rzecz jasna, bardzo ważny – ale na drugim miejscu.

Dopiero do teleskopu podłączamy kamerę, kamerę podłączamy do komputera a na komputerze uruchamiamy odpowiedni program, który pozwoli na zapisanie na ekranie i na dysku twardym komputera obrazu zarejestrowanego przez kamerę podłączoną do teleskopu, który jest przymocowany do montażu, który podążając za ruchem nieba pozwala na zrobienie zdjęć, na których gwiazdy są punktowe a nie są dłuższymi lub krótszymi kreskami lub fotografowana planeta nie uciekła z kadru. Uffff…

W dalszej części postaram się omówić dwa podstawowe rodzaje astrofotografii różniące się w dość znacznym stopniu ze względu na wykorzystywany sprzęt i dodatkowe wyposażenie oraz niezbędne warunki do osiągnięcia satysfakcjonujących rezultatów.