Turret, czyli karuzela na okulary astronomiczne

Celestron turretOd jakiegoś już czasu zastanawiałem się nad sensem nabycia tzw. “turret’a”, który umożliwia zmianę jak gdyby “w locie” okularu wykorzystywanego do obserwacji, jednak w zasadzie zawsze dochodziłem do wniosku, że zakup odłożę na później bo w zasadzie głównie zajmuje się astrofotografią. Gdy jednak nadarzyła się okazja nabycia (odkupienia od znajomego znajomego) tego urządzenia za niezwykle przystępna cenę postanowiłem wypróbować taką karuzelę na okulary.

Zasada działania karuzeli

Zasada działania jest dość prosta natomiast do skorzystania z niej konieczna jest dość duża dokładność wykonania karuzeli. Niektórzy nazywają tego typu urządzenie rewolwerem ale ja pozostanę przy nazwie “karuzela”.

You may try Google translate if you need to access the content available in Polish language only.

W centralnym jej punkcie znajduje się pryzmat, a zamontowane dookoła niego okulary można obracać w taki sposób aby każdy z nich mógł znaleźć się nad pryzmatem – możliwa byłaby tym samym obserwacja za pomocą tego okularu.

Karuzela mocowana jest do teleskopu za pomocą przykręcenia do wyjścia teleskopu/wyciągu w standardzie SCT. Taki sposób mocowania zapewnia najpewniejsze i najsztywniejsze połączenie z teleskopem.

Ogólne wrażenie

Celestron turretKaruzela jest firmowana przez Celestrona, jednak jak napis na niej wskazuje wyprodukowana została w Japonii a nie w Chinach. Faktycznie, nie można mieć zarzutu do wykonania karuzeli. Składa się ona w całości ze stopu aluminium i nie ma mowy o żadnym plastiku (plastikowych elementach zewnętrznych). Zmiana okularu do obserwacji następuje bez nadmiernego wysiłku ale wyraźnie wyczuwalny jest punkt prawidłowego ustawienia się okularu w miejscu wejścia diagonala (tzw. “przelotu”). Mocowanie okularów niestety nie odbywa się za pomocą pierścienia dociskającego (unikamy wtedy rysowania obudowy okularu) a jedynie okular blokowany w karuzeli jest poprzez punktowe dociśnięcie jedną śrubką. Tak czy siak ogólne wrażenia są bardzo pozytywne.

Obserwacje

Jeśli nie miałeś okazji obserwowania za pomocą karuzeli to nie jesteś sobie pewnie nawet w stanie wyobrazić jaka to wygoda. Szybka zmiana okularu na inny, dający inne powiększenie, po czym możliwość w ciągu sekundy powrotu do obserwacji przez poprzedni okular, a potem kolejny i jeszcze jeden. O ile okulary są parafokalne ewentualna korekcja ostrości wyciągiem nie jest konieczna lub jest niewielka. Obserwowałem Saturna teleskopem SCT 9,25 cala z okularami 13mm, 11mm, 7mm i już ekstremalnie ortho 7mm wraz z Barlowem 1,8x. Wygoda zmiany okularów za użyciem karuzeli jest tym większa im większy jest mróz w czasie obserwacji. Przy minus 10 st. C nie jest przyjemne zdejmowanie rękawiczek w celu wymiany okularu w diagonalu a wymiana okularów w rękawiczkach już dla wielu skończyła się “wypadkiem przy pracy” i o ile nie jego zniszczeniem to uszkodzeniem/ubrudzeniem w wyniku wypadnięcia okularu z ręki.

Bardzo pozytywnie oceniam też jakość optyczną karuzeli, którą porównywałem do znakomitej jakości diagonala pryzmatycznego firmy Takahashi, który użytkuję już od paru lat. Na jasnym obiekcie jakim jest Saturn w trakcie opozycji dało się jednak zauważyć lekkie duszki jednak nie były one wyjątkowo dokuczliwe.

Przy obserwacjach Saturna z pomocą karuzeli pobiłem też mój dotychczasowy rekord powiększenia jakie zastosowałem. Dotychczas największym (jeszcze użytecznym) powiększeniem było w moim przypadku ok. 500x (Celestron SCT 8 cali, Barlow 1,8x i Ortho 7mm). Tym razem doszedłem do ponad 600x (Celestron SCT 9,25 cala – ogniskowa 2350mm, Barlow 1,8x i okular Ortho 7mm) i obraz był wciąż dość dobrej jakości z wyraźnie widocznymi przerwą Cassiniego na całym obwodzie i pasami na tarczy planety.

Podsumowanie

Jeśli zastanawiałeś się nad zakupem karuzeli okularowej to warto taki zakup przemyśleć. Z mojej perspektywy nie żałuję wydanych na nią pieniędzy tym bardziej, że nabyłem ją po bardzo okazyjnej cenie. Wygoda zmiany okularów jest wręcz nieprzyzwoita.

Oczywiście karuzelę należy stosować z teleskopami, w których używamy nasadki kątowej (diagonala), czyli raczej nie będzie się nadawała do teleskopu Newtona. Wydaje mi się, że po zastosowania odpowiedniej przejściówki możliwe będzie zastosowanie karuzeli również z refraktorami i Maksutovami, chociaż nasadka Celestrona wyprodukowana została z myślą o użytkownikach teleskopów SCT.